ROŚLINNA GOŚCINNOŚĆ

W wakacje bierzemy udział w projekcie, w ramach którego nagrywamy serię podcastów „Roślinna Gościnność”. Możecie ich posłuchać w kilku aplikacjach:

Spotify: https://tiny.pl/9qz3h

Spreaker: https://tiny.pl/9qz3g

Deezer: https://tiny.pl/9xqtn

Podchaser: https://tiny.pl/9xqt2

Podcast Addict: https://tiny.pl/9xqt8

Google Podcasts: https://tiny.pl/9xcxn

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————————-

FAKTY I MITY DIETY WEGE

Autorka: Anna Szydlik – terapeutka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, dietetyk. Na terenie Śląska prowadzi warsztaty, seminaria dotyczące zdrowego odżywiania i zdrowego stylu życia. Jako dietoterapeuta stara się połączyć tradycyjną, empiryczną wiedzę wschodu z naukowym podejściem świata zachodniego. Więcej artykułów Ani możecie znaleźć na stronie NATULI – dzieci są ważne.

1. NIEDOBÓR BIAŁKA

W XXI wieku mamy wręcz NADMIAR białka w pożywieniu, jemy białka za dużo! Nie mamy podstaw, aby obawiać się, że nasza dieta będzie uboga w białko, jeżeli kilka razy w tygodniu będziemy jeść pełne kasze (jaglana, gryczana, komosa ryżowa, ryż pełnoziarnisty), warzywa strączkowe jak soczewica, ciecierzyca, groch, fasola, bób, pestki, nasiona, orzechy.

Białko jest składnikiem budulcowym KAŻDEGO pokarmu, nawet truskawki czy czereśnie zawierają białko. Kolejnym mitem jest to, iż musimy w jednym posiłku dostarczyć wszystkich białek egzogennych, czyli tych, które trzeba przyjmować z pokarmem. Nie musimy w JEDNYM POSIŁKU dostarczyć wszystkich tych białek. Wystarczy, aby w ciągu dnia lub dwóch dni dostarczyć wszystkich białek egzogennych – ale uwaga, nie musimy się przejmować, sprawdzać w tabelach które produkty zawierają jakie białka – wystarczy postawić na luz! Jedzmy kasze, strączkowe, warzywa pod każdą postacią i w dużej ilości, pestki, nasiona, orzechy i wtedy nie musimy się martwić niedoborem białka w diecie!

Zgodnie ze stanowiskiem Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego, odpowiednio zbilansowane diety wegetariańskie, w tym dieta wegańska, zapewniają prawidłowe dzienne spożycie białka.

2.ZRÓŻNICOWANIE DIETY

Kolejnym mitem jest przymus zróżnicowania diety wege czy wegańskiej. Owszem, im bardziej różnorodnie tym lepiej, ale z drugiej strony – dieta tradycyjna czyli mięsno – nabiałowa, gdy się jej bliżej przyjrzymy w większości polskich rodzin jest kompletnie niezróżnicowana. Także to nie jest kwestia jedynie diety wege czy wegańskiej, to jest kwestia ogółu naszego społeczeństwa – musimy jeść więcej warzyw, owoców,  tłuszczy z rodziny Omega 3, nasion, pestek – bo tego w diecie wszyscy mamy MAŁO, a weganie czy wegetarianie z reguły są grupą społeczną, która ma większą świadomość żywieniową i potrafi lepiej zbilansować swoje posiłki.

3.WEGE JEST DLA LUDZI MŁODYCH I ZDROWYCH

Kolejny mit, który często słyszę to, że wege to mogą być młodzi, ale w MOIM WIEKU (i tutaj można wstawić już 40… u niektórych…) to już nawyków żywieniowych nie warto zmieniać!           

WARTO W KAŻDYM WIEKU!! Badania amerykańskich :)) naukowców pokazują, iż zmiana diety w kierunku diety roślinnej, wysokobłonnikowej, z dużą ilością warzyw i kwasów tłuszczowych Omega 3– spowalnia procesy starzenia, procesy zapalne w organizmie. TAKŻE – ograniczenie ilości mięsa i nabiału w diecie nie ma ograniczeń wiekowych! A najlepszy czas na zmiany jest DZISIAJ.

4.WEGE NIE DLA DZIECI!

Kolejnym mitem jest to, iż dieta wege czy wegańska nie nadaje się dla dzieci, kobiet w ciąży czy mam karmiących. Otóż, Amerykańscy, ale również POLSCY naukowcy stwierdzili, iż dieta WEGE i dobrze suplementowana dieta wegańska jest dobra na KAŻDYM ETAPIE NASZEGO ŻYCIA. Od życia płodowego po późną starość. Oczywiście, mówimy tutaj o zdrowej diecie wege – zawierającej pełne kasze, strączki, dużą ilość warzyw i owoców.

Stanowiska amerykańskich i brytyjskich towarzystw medycznych i żywieniowych potwierdzają bezpieczeństwo prawidłowej diety wegetariańskiej i wegańskiej u dzieci.

5.NA DIECIE WEGE/VEGAN MOŻNA NABAWIĆ SIĘ ANEMII

Kolejnym składnikiem będącym obiektem obaw dotyczących jego niedoboru przy wykluczeniu mięsa i ryb jest żelazo. W produktach roślinnych występuje ono w formie niehemowej, która charakteryzuje się mniejszą przyswajalnością. Pomimo tego liczne badania wykazują, iż spożycie tego pierwiastka z dietą i jego poziom w organizmie wegan spełnia odpowiednie normy, a przypadki niedoborów, w tym anemii, nie są częstsze w porównaniu z osobami spożywającymi mięso.

Na każdej diecie, która jest niepełnowartościowa i uboga można nabawić się anemii!

Jeżeli będziemy dbać o różnorodność produktów roślinnych, nie ma mowy o anemii. Przecież na diecie tradycyjnej też możemy jeść drożdżówki z marmoladą, a na obiad tylko kurczaka z ziemniakami.. tam również nie ma żelaza!
Żelazo w produktach roślinnych występuje m in w nasionach roślin strączkowych, tofu, pestkach, nasionach, orzechach, komosie ryżowej oraz amarantusie, pełnoziarnistych produktach zbożowych i otrębach, zielonych warzywac, suszonych figach oraz morelach

6.DIETA WEGE JEST OK, ALE VEGAN JEST NIEDOBOROWA

Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii, opublikowane w 2002 roku, które jest największym badaniem porównującym dietę oraz styl życia wegetarian i mięsożerców. Do badania włączono łącznie niemalże 34 tys. osób jedzących wszytko (w tym mięso), ponad 21 tys. wegetarian  i wegan.

weganie wcale nie są gorsi i zjadali więcej: błonnika, wit. B1, C, E, magnezu, folianów oraz – żelaza! Trochę nawet jakby lepsi…

dlaczego? Bo weganie najczęściej bardziej dbają o różnorodność posiłków : jedzą sporo warzyw, owoców, pestek, jedzą warzywa strączkowe i kasze! To, czego zazwyczaj nie je się na mięsnej diecie tradycyjnej

7.KONTROWERSYJNA WITAMINA B12

Witamina B12 jest jednym składnikiem, którego nie znajdziemy w diecie roślinnej.

Największym mitem dotyczącym witaminy B12 jest fakt, że jej źródłem są niektóre roślinne organizmy. Czy to algi, czy to czystek, albo tempeh – żaden z nich nie zawiera aktywnej formy witaminy B12 i nie może być jej źródłem w diecie. Dlatego suplementacja jest niezbędna. Pokarmy roślinne mogą jednak być zanieczyszczone bakteriami (również celowo w przypadku żywności fermentowanej), a jak wiemy bakterie potrafią syntetyzować wit. B12. Jednak sama zawartość, nie oznacza aktywności witaminy u danego organizmu.

Dlatego też na diecie wegańskiej, czyli takiej, która nie zawiera żadnych składników pochodzenia zwierzęcego – zalecana jest suplementacja witaminy B12.

Niedobory witaminy B12 mogą dotyczyć wszystkich, także osób na diecie mięsnej, gdyż w hodowli przemysłowej zwierząt stosuje się obecnie pasze z dodatkiem syntetycznych witamin i mikro i makroelementów, także, o ile nie zjadamy mięsa od zwierząt  wypasających się i grzebiących to B12 w mięsie dostępnym masowo – zawsze pochodzi z syntetycznego suplementu

8.DIETA WEGE/VEGAN JEST DROGA

Panuje powszechny mit, że dieta roślinna, aby była zdrowia i zbilansowana MUSI BYĆ DROGA, gdyż musi zawierać zagraniczne produkty i bardzo modne i lansowane obecnie przez celebrytów SUPER FOODS, odżywki białkowe, spiruliny, chlorelle i inne matche.

Wydaje nam się, że dieta wegetariańska i wegańska jest mało treściwa, trudna – bo przekombinowana i na dodatek trzeba szukać jakiś specjalnych, drogich produktów, by odpowiednio zastąpić niezbędne składniki odżywcze jak choćby białko, wapń czy żelazo. To wszystko kosztuje nie tylko pieniądze, ale i czas.


Zapominamy, że PODSTAWĄ diety roślinnej powinny być pełne zboża, rośliny strączkowe, warzywa, owoce, pestki, nasiona, orzechy, a tego w naszej strefie klimatycznej mamy pod dostatkiem. Jeżeli będziemy wybierać LOKALNE I SEZONOWE warzywa i owoce to zyskamy na tym co najmniej dwukrotnie – po pierwsze – cenowo, bo sezonowe jest tańsze, a po drugie pod kątem wartości odżywczych, gdyż w sezonowych warzywach i owocach najwięcej jest związków aktywnych jak witaminy, mikro i makroelementy. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż wybierając lokalne i sezonowe produkty – działamy ekologiczny, zmniejszając zanieczyszczenie środowiska spowodowane transportem, użyciem herbicydów, pestycydów itd.

Wydaje nam się, że mięso jest tanie, a tymczasem najbiedniejsi ludzie na całym świecie żyją na diecie składającej się głównie z produktów roślinnych. Nie ma co u nich szukać lodówek wypełnionych wędlinami, serami czy mięsnymi przetworami.

Przechodząc na dietę roślinną, nie musisz od razu sięgać po egzotyczne owoce, wyszukane warzywa czy inne często importowane produkty. Polskie jabłko, gruszka i ziemniak w zupełności wystarczą. Bądź elastyczny i dopasuj się do pór roku oraz dostępności produktów. Sezonowość jest w cenie — niskiej cenie.

W Polsce mamy, o DZIWO mnóstwo SUPERŻYWNOŚCI , są nimi np. BURAKI, siemię lniane, dostępna na łąkach pokrzywa czy liście mniszka lekarskiego, zielony groszek, szpinak, jarmuż, kiszonki pod każdą postacią, kasza jaglana, natka pietruszki, czosnek! Dla osób jedzących produkty pszczele – pyłek pszczeli, który jest skarbnicą wszystkich minerałów. Z owoców warto sięgać po czarną porzeczkę, leśną jagodę czy aronię – nie są bardzo słodkie, ale są SZALENIE ZDROWE, mają najwięcej fitozwiązków, witamin, rutyny ze wszystkich dostępnych u nas owoców.

 Sięgajmy po nie, bo są tanie, ogólnodostępne, NAPAKOWANE SKŁADNIKAMI odżywczymi i wcale nie gorsze niż zagraniczne, importowane, SUSZONE, LIOFILIZOWANE – więc przetworzone, modne i drogie, reklamowane na bilbordach SUPERFOODSY.

9.MUSISZ JEŚĆ RYBY, BO ZAWIERAJĄ OMEGA 3, A OMEGA 3 JEST NIEZBĘDNE DO ŻYCIA I PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA NASZEGO ORGANIZMU

Faktem jest to, że kwasy tłuszczowe Omega 3 są niezbędne dla naszego zdrowia. Niestety, obecnie, z powodu powszechnie dostępnej przetworzonej żywności stosunek kwasów Omega 6 do Omega 3 w naszej diecie przechyla się w stronę Omega 6, co nie jest dla nas dobre i zdrowe.

Kwasy omega-3 oraz kwasy omega-6 należą do grupy tak zwanych niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Niezbędnych – a więc takich, których organizm człowieka nie jest w stanie sam wytwarzać, w związku z czym muszą być dostarczane w diecie. Wymienione kwasy w organizmie współpracują, wchodząc w skład błon komórkowych i regulując procesy krzepnięcia krwi, działanie układu odpornościowego oraz pracę ścian tętnic.

DZIENNA PORCJA OMEGA 3 z produktów roślinnych to

  • 1 łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego lub
  • 5 połówek orzechów włoskich lub
  • 1 łyżeczka oleju lnianego

Częścią kwasów tłuszczowych z grupy Omega 3 są kwasy tłuszczowe EPA i DHA i tutaj właśnie  dużo osób twierdzi, iż spożywanie samych Omega 3 z roślin nie wystarczy, gdyż  nasz organizm nie potrafi Omegi 3 z np. siemienia lnianego w odpowiedni sposób konwertować do EPA I DHA

Kwasy tłuszczowe omega-3 EPA + DHA są fizjologicznymi substancjami naszego organizmu, genetycznie
niezbędnymi do regulacji wielu funkcji organizmu.

Jeżeli myślimy o kwasach Omega 3 EPA / DHA pierwszą myślą często są ryby! Te z zimnych akwenów albo tran. Natomiast nie bez znaczenia jest obecne zanieczyszczenie mórz i oceanów metalami ciężkimi. Poza tym pójdźmy dalej drogą łańcucha pokarmowego – skąd ryby biorą Omega 3? Z ALG ! Dlaczego by więc nie zacząć jeść alg! Wodorostów, jako dodatek do diety (dulse, wakame, hijiki, czy nasz polski morszczyn) aby z wodorostów czerpać korzyści kwasów tłuszczowych Omega 3.

Możemy też skusić się na suplement z olejodajnych alg – bogaty w kwasy EPA i DHA pochodzenia 100% roślinnego, tym samym nie przyczyniać się do masowego połowu i brutalnego traktowania ryb, poławianych w celach produkcji tranu i suplementów Omega 3

Aby zachować odpowiedni stosunek kwasów tłuszczowych Omega 6 do Omega 3 warto również zadbać o to, aby wybierać produkty PEŁNE – jedzmy całe nasiona, orzechy czy pestki zamiast stosować duże ilości olejów. Dressingi do sałatek możemy zrobić np. z tahini zamiast z oliwy czy oleju – wszystko co PEŁNE jest zdecydowanie lepsze niż wyekstrahowane.

Mało się o tym mówi, ale genialnym źródłem kwasów tłuszczowych OMEGA 3 są ZIELONE WARZYWA ! Także jedzmy zielone warzywa w każdej postaci, w każdy możliwy sposób, najlepiej do każdego posiłku, unikajmy przetworzonej żywności (napakowanej po brzegi rafinowanymi olejami pełnymi Omega 6 i kwasów nasyconych), wybierajmy CAŁOŚCI POKARMOWE – jedzmy nasze polskie siemię lniane i orzechy włoskie, a jeżeli mamy większe zapotrzebowanie na przeciwzapalne i budujące układ nerwowy kwasy tłuszczowe EPA DHA, bo np. jesteśmy w ciąży – sięgajmy po roślinne suplementy EPA DHA z alg.

10. MUSZĘ JEŚĆ MIĘSO, BO MOJA BABCIA, PRABABCIA, DZIADEK I WSZYSCY PRZODKOWIE JEDLI MIĘSO

Człowiek jest z natury mięsożerny!

Zastanawiając się nad tym CO POWINIEN jeść człowiek spójrzmy na naszego kuzyna, najbliższego nam genetycznie, żyjącego na wolności. Przedstawiamy BONOBO.

Szczegółowe badania układu mięśniowego bonobo dowodzą, że pod względem anatomicznym małpy te są bardziej podobne do Homo sapiens i wspólnego przodka człowieka i małp niż szympansy. Wcześniejsze badania sugerowały istnienie takiego podobieństwa na poziomie molekularnym

Co je BONOBO? Bonobo jedzą głównie pokarm roślinny (szczególnie owoce), urozmaicony jednak owadami i znacznie rzadziej małymi kręgowcami

Bonobo nie je mięsa, nie poluje. Podstawą jego pokarmu są owoce, a gdy ich zabraknie zielone liście.

Nasze zęby, które są stworzone do przeżuwania pokarmów, długość naszych jelit (znacznie dłuższe niż jelita mięsożerców), brak kłów, którymi bylibyśmy w stanie rozszarpać futro zwierząt, stosunkowo małe w porównaniu do bezwzględnych mięsożerców jakimi są kotowate stężenie kwasu solnego w żołądku (który trawi białko), chwytne palce rąk – to wszystko pokazuje nam, że podstawą naszej diety POWINNY BYĆ owoce i warzywa, czyli rośliny, jeżeli wybieramy świadomie, że chcemy jeść produkty odzwierzęce, powinny one stanowić mały procent naszej diety.
Nasi przodkowie nie mieli wyjścia – żyli w zimnym klimacie, przez kilka miesięcy w zasadzie nie było warzyw, owoców, zielonych roślin, ziół, mogli jeść tylko to, co wyhodowali, uzbierali, nasuszyli przez lato i jesień. Wtedy jedli głównie tłuszcz odzwierzęcy i mięso jako DODATEK do kasz czy ziemniaków, ale i tak głównym składnikiem ich diety były węglowodany i skrobia z roślin. Żyjemy w XXI wieku, półki sklepowe uginają się od produktów spożywczych przez okrągły rok. Nie musimy więc, aby przeżyć, jeść mięsa 🙂